Niefortunny post Disneya na Twitterze

Dziś dużo mówimy o tym, że to co znajdzie się w internecie nie ginie. Dlatego powinniśmy mocno przemyśleć treści, które umieszczamy w mediach społecznościowych. Niestety Disney nie skorzystał z tej wskazówki i pewien czas temu wywołał na Twitterze prawdziwe poruszenie.

Przed świętem wszystkich fanów Star Wars, Disney chciał przypomnieć swoim obserwatorom, że to już niebawem. W pierwszym opublikowanym tweecie zachęcał fanów do interakcji oraz do napisania o swoich wspomnieniach związanych ze Star Wars. Później poprosił o oznaczenie refleksji hasztagiem #MayThe4th. Na swoje nieszczęście, w trzecim tweecie oświadczył, że każdy kto doda taką notkę na swoim profilu, zgadza się na to, aby Disney skorzystał z treści posta oraz nazwy konta we wszystkich mediach. Tak rozpętała się prawdziwa burza. Użytkownicy zarzucali marce, że przywłaszcza sobie hasztag, który nie należy do niej oraz to, że taka zgoda nijak ma się do prawa własności intelektualnej. Już pięć godzin później Disney wyjaśnił całą sytuację, tłumacząc, że mowa była jedynie o odpowiedziach na post oraz oznaczeniu @DisneyPlus. Sytuacja na nieszczęście Disneya zyskała światowy rozgłos i zapadła w pamięci wielu odbiorców.