Ciekawostki o seryjnych mordercach

John Wayne Gacy był nietypowym seryjnym mordercą. Nie tylko dlatego, że miał na swoim koncie ponad 30 ofiar, które zmordował w niezwykle brutalnych okolicznościach. Śledczy ustalili, że niektóre z nich torturował i przetrzymywał w koszmarnych warunkach przed zabójstwem. Najgorsze było to, że nikt nigdy się tego po nim nie spodziewał. John przez część swojego życia był spokojnym mieszkańcem, który pracował jako robotnik budowlany. Sąsiedzi mówili, że był niezwykle otwartym człowiekiem. Starał się być komunikatywny, a nawet brał udział w akcjach społecznych, jak i politycznych.

Mówiono, że często zgłaszał się na ochotnika, aby występować jako klaun na różnorodnych przyjęciach od urodzinowych po okoliczne eventy. Nie był jednak tym, za kogo się początkowo podawał. Ludzie nabrali podejrzeń, gdy na przedmieściach zniknął 15-letni chłopiec. Ponieważ po raz ostatni był widziany z Johnem. Policja zdobyła nakaz przeszukania, aby sprawdzić dom seryjnego mordercy. To, co odkryli, przekroczyło ich wyobrażenia. Wykopali kilkanaście dział z ogródka.

Holmes

Holmes był mordercą, który działał w Chicago. Wyróżniał go nietypowy sposób, w jaki podchodził do organizowania przestępstw. Zamienił jeden z hoteli w mieście w prawdziwy zamek tortur. Działał za pośrednictwem trzypiętrowego hotelu, gdzie wabił swoje ofiary. Wyposażył cały budynek w różnorodne pułapki i naszpikował go urządzeniami do torturowania ludzi. Gości hotelowych atakował za pomocą gazu, który pozwalał ich ogłuszyć i powalić. W ten sposób mógł przenosić ofiary między różnymi lokalizacjami w budynku. Tworzył tam labirynty i zastawiał pułapki na ludzi. Jego chore zabawy dobiegły końca w 1896 roku. Po tym, gdy został zatrzymany, powieszono go. Przed śmiercią przyznał, że zabił łącznie ponad 30 osób.